Członkowie PSR, po założeniu nowego konta, proszeni są o przesłanie informacji o swoim loginie na forum@psr.org.pl
Każdy nowy użytkownik forum musi zapoznać się z regulaminem forum.
Andrzej Wendrychowicz napisał:
Na przykład niech PSR podpisze umowę o współpracy z Racjonalistą, Apostazją etc.
Albo z Markiem Ławreszukiem i Pawłem Duńczewskim odpowiedzialnymi za powstanie Listy Niewierzących.
Formalizujmy, płaćmy i bądźmy correct. W końcu wymogom formalnym musi być zadość...
Paranoja.
Ławreszuk napisał:
Albo z Markiem Ławreszukiem i Pawłem Duńczewskim odpowiedzialnymi za powstanie Listy Niewierzących.
Formalizujmy, płaćmy i bądźmy correct. W końcu wymogom formalnym musi być zadość...
Paranoja.
Toż ja cały czas trąbię, że sprawy formalno-personalne obchodzą mnie najmniej.
Jeśli już rozgorzał tak wielki spór z M.Agnosiewiczem i jego Racjonalistą, to może umowa o współpracy przełamie ten impas?
Zapewniam Cię, że nie wystawię rachunku na wyliczone przez mnie 24.000 PLN. Chcesz to mieć na piśmie, możemy iść do rejenta 
Nie, to nie jest paranoja. I wcale nie chodzi o płatności. Chodzi o transparentność reguł. Nie może być tak, że dana własność jest zależna od koniunktury stosunków interpersonalnych. Nie może być tak, że dziś się kochamy więc wszystko jest wspólne, a jutro przestajemy się kochać i idziemy do sądu by dzielić majątek. Te sprawy powinny być regulowane prawnie już w zarodku. Kol. Andrzej Wendrychowski jest łaskaw opowiadać niezwykle idealistyczne banialuki na ten temat. Taki układ nie ma prawa się sprawdzić (funkcjonować) w długim przedziale czasowym.
Mistyka sprzyja mistyfikacjom.
Misiaczek napisał:
Kol. Andrzej Wendrychowski jest łaskaw opowiadać niezwykle idealistyczne banialuki na ten temat. Taki układ nie ma prawa się sprawdzić (funkcjonować) w długim przedziale czasowym.
Wiesz, żyję dość długo na tym świecie, w różnych miastach, w różnych krajach i te idealistyczne banialuki bardzo, bardzo często mi się sprawdzały. A jakie są Twoje, doświadczenia i jak długie? Się pyta kol. Andrzej WENDRYCHOWICZ.
Katarzyna napisał:
P.S. Marku P. - nie czuj się szantażowany. Ja nie ujawniam prywatnej korespondencji bez zgody osoby zainteresowanej. Nikomu. Nawet Przyjaciołom. Tym bardziej na forum publicznym. Ta uwaga była tylko po to, abyś wiedział, czego nie mogę zapomnieć. A Ty wiesz, co to było, bo od tego momentu przestałam stawiać na zaufanie. I uznałam, że jeśli mamy współpracować to potrzebna nam kodyfikacja. Zaufanie to taka rzecz, którą łatwo stracić, ale niełatwo odzyskać. Może to nawet niemożliwe. Nie wiem.
Otóż Kasiu nadal nie wiem - co miałaś na myśli. Bardzo Cię proszę - skoro nie chcesz ujawniać naszej prywatnej korespondencji (nawet za moją zgodą) - wyślij mi to, co kiedyś napisałem, bo naprawdę nie pamiętam, czego nie możesz mi zapomnieć, a być może mogę coś naprawić. Daj mi szansę. Natomiast czuję się nadal lekko szantażowany - bo publicznie napisałaś coś i smród pozostał. A do polowania z nagonką w ogóle się nie ustosunkowałaś.
Marek
Bardzo przepraszam za zniekształcenie brzmienia nazwiska Kolegi. Żyję na tym świecie wystarczająco już długo, aby wzrok nadmiernie wykorzystywany do różnych czynności zaczął odmawiać posłuszeństwa.
Ja nie neguję Twoich doświadczeń. Zapewne są prawdziwe. Nie są jednak dowodem na to, że tak należy postępować w każdym przypadku. Jestem głęboko przekonany, choćby na bazie wyników konkretnych badań, że codzienna praktyka dowodzi, iż jedynie przejrzystość reguł prawnych, zasad skodyfikowanych chroni przed większością potencjalnych konfliktów.
Chcesz przykładów? Bardzo proszę. Za moich czasów nie było w Statucie, ani w deklaracji sformułowania o przynależności do innych niż PSR organizacji. Dziś jest w delkaracji choć w Statucie nie ma nadal. Jest konflikt? No jest. Jak myślisz, dlaczego? Ano, dlatego, że ktoś wymyślił sobie, całkiem bezprawnie, iż dobrze będzie wiedzieć kto gdzie należy. Ale inny ktoś też sobie wymyślił, że w takim razie niech się określą ci, którzy tego dotychczas nie zrobili. I mamy to co mamy.
Bezprawne są oba działania. Choć moralnie stoję po stronie tych, którzy się właśnie buntują. Bo nie oni wywołali ten konflikt. Paradoksem jest też i to, że pewne gremia nie chcą przestzregać prawa, które sami wymyślili i które chcą egzekwować, ale wyłącznie od innych. Nie widzisz tego?
Kol. Marek Szumilak poruszył ciekawą sprawę odejść. Dlaczego ludzie ciekawi i wartościowi odchodzą z PSR. Myślę, że sprawa jest nader prosta - ludzie się zrzeszają, łączą w grupy głównie z potrzeby akceptacji. Nieakceptowani odchodzą. Poziom akceptacji w PSR jest niezwykle wybiórczy. Doświadczyłem tego wielokrotnie. Też mam już dość i odejdę po Zjeździe. Nie mam złudzeń, że ktokolwiek będzie tego żałował.
Na koniec zabawię się w Scypiona Afrykańskiego Młodszego: Marek Pawłowski musi odejść. Ze stanowiska.
Mistyka sprzyja mistyfikacjom.
Marku Ł. - kręgosłup organizacji - to prawo, które stanowią ludzie. Jeśli chcesz - możesz pracować w moim domu, tam - większość pracy wykonałam ja, Twój udział będzie niewielki. Czy to zarzut - zważywszy, że mój dom należy do mnie? Prawo nie może być różne w zależności od ilości wykonanej pracy. Jeśli osobom, które więcej zrobiły będzie wolno więcej - to do Orwella tylko krok.
Proponuję nie podpinania naszych wzajemnych sporów pod "eksterminację". Uwazam to za nadużycie. Tu "racje" są dwie. Trudno byłoby ustalić, kto kogo gorzej traktuje. Dla mnie paskudne jest to - że silniejszy słabszego. Dlatego uczmy się na wspólnych błędach i ustalmy wspólne prawo.
Wysyłałeś mi korespondencję z Marcinem. Informowałeś mnie "paszczowo". Nie znam wersji drugiej strony. "Urojenia Niny" - to Twoja wersja - przypuszczam, że Nina ma inne zdanie.
Andrzeju - ja nie mówię o projekcie etycznym. Proszę, nie traktuj tego personalnie. Chodzi o ustalenia. Też mam kilka pomysłów - chcę wiedzieć w jaki sposób porządkować ewentualną współpracę.
Marku P. - dla mnie jest ważne, czy coś uznam za słuszne. To nie znaczy, że zawsze słusznie postępuję. Jednak się staram i tylko właściwość postępowania jest dla mnie argumentem. Jeśli mnie przekonasz - że się mylę, odpuszczę. Na razie nie jestem przekonana. Mało tego - będę się starała przekonać Ciebie.
Sprawa SMSowych zaszłości korespondencyjnych - ponieważ nie dotyczy wyłącznie Ciebie - napiszę w mailu o co chodzi - i ustalimy, czy właściwym będzie publiczne jej prezentowanie.
Misiaczku - właśnie o to mi chodzi.
Aha, jeszcze kwestia "polowania z nagonką". Podam przykład - Nina. Wielokrotnie byłam świadkiem jak mówiłeś z przekąsem o Jej tzw. urojeniach. To samo podniósł przed chwilą Marek Ł. Problem z polowaniami z nagonką jest taki, że trudno cokolwiek udowodnić. Słowa, półsłówka, szeptane tu i ówdzie. Miny. Trudno funkcjonować w organizacji, gdzie wszelkie słowa sprzeciwu traktowane są jak niewybaczalny grzech. Gdzie - prawo publikacji ma tylko jedna, obowiązująca opcja. Marku, poczytaj na Racjonaliście ostatnią dyskusję z udziałem Niny. To przykład.
Katarzyna napisał:
Wysyłałeś mi korespondencję z Marcinem. Informowałeś mnie "paszczowo". Nie znam wersji drugiej strony. "Urojenia Niny" - to Twoja wersja - przypuszczam, że Nina ma inne zdanie.
Może zatem warto się poinformować i z drugiej strony, zanim któreś z nas bedzie rżnąć głupa i pisać swoje wersje po forach, czyniąc ze swojej NIEWIEDZY CNOTĘ. Przypuszczenia to za mało.
pzdrwm
mrk
Pisząc:
"Misiaczku, właśnie o to mi chodzi"
miałam na myśli:
"Jestem głęboko przekonany, choćby na bazie wyników konkretnych badań, że codzienna praktyka dowodzi, iż jedynie przejrzystość reguł prawnych, zasad skodyfikowanych chroni przed większością potencjalnych konfliktów. "
Legenda Forum:
© 2006-2012 Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów. Wszelkie prawa zastrzeżone. Kontakt z administratorem: admin [at] psr.org.pl. Developer: Eysmont Media